Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: siarczan miedzi zastosowanie





Temat: Czarcie kręgi
Andrzeju, pytasz o siarczam miedzi.

Oczywiście związki miedzi są znanymi środkami grzybobójczymi. Właśnie siarczan i octan były pierwszymi solami miedzi zastosowanymi jako środki grzybobójcze już w roku 1807. Jest jednak „mały” problem. Rozpuszczalne w wodzie związki miedzi (np. siarczan miedzi) są toksyczne szczególnie dla młodych części roślin (liście, zawiązki pędów, kwiatów). Oprysk (podlanie) takim środkiem może powodować uszkodzenia roślin. Zamiast siarczanu miedzi już „bezpieczniej” zastosować Miedzian, zawierający słabo rozpuszczalne związki miedzi.





Temat: Czym naswietlać?


|

| Zgadzam sie. Jezeli cala instalacja jest plastikowa bez wstawek z
| metali nieszlachetnych (stal, zelazo, zeliwo),  przemyslalbym tez
| zastosowanie siarczan miedzi  lub chlorku miedzi- od dziesiatek
| lat glowne srodki przeciw glonom. Zwiazki miedzi mozna stosowac
| bardzo bezpiecznie nawet przy nieszczelnosciach w istalacji.

I dobrze bo bloki wodne do chlodzenia sa wlasnie z miedzi ;D


Oj, nie jestem pewien czy sie dobrze rozumiemy, zreasumujmy:

1) Jezeli cala instalacja jest szczelna i nie ma niebezpieczenstwa,
ze bedziesz narazony na wdychanie oparow glikolu to smialo
petrygo/borygo!

2) Jezeli odpada rozwiazanie pierwsze, a instalacja jest w calosci z
plastiku lub miedziana to chlorek lub siarczan miedzi,
roztwor (+-)1%.

3) Nastepny srodek w pelni "ekologiczny" i najmniej szkodliwy
to preparaty akwarystyczne, kwasy humusowe, wyciagi ze slomy
i diabel wie co jeszcze, niestety skutecznosc trudna do okreslenia.

4) Lampa UV dostepna w sklepach akwarystycznych i centrach
ogrodniczych. Droga, ponizej 100zl pewnie nic nie dostaniesz.
wymaga zasilania (co zwieksza koszty eksploatacji) oraz wymuszonego
obiegu wody. Skutecznosc? Prawie na pewno, mniejsza od sposobow
opisanych w punktach 1, 2 i 3.

I tyle:)







Temat: Zapalil mi sie komin


| Sadzpal się to nazywa. Głównym składnikiem OIDP jest siarczan miedzi.

Siarczan miedzi występuje normalnie jako sól pięciowodna, w związku z
czym ma raczej własności gaszące, a nie ułatwiające palenie. Nie można
wykluczyć, że jony Cu2+ katalizują utlenianie sadzy, ale IMHO to jednak
 Â dość dziwny związek do takiego zastosowania.


A jednak działa! Jak używałem srodku o nazwie Sadpal. Komin był niemal
kompletnie zatkany! Rozpaliłem duży ogień, wsypałem na żar 3-4 łyżki stołowe i
efekt kapitalny - CZYSTA rura! Tylko na samo dno opadł żużel, to chyba resztki
wypalonej sadzy.

adios
kjuba





Temat: Czym naswietlać?





| Radze Ci, sluchaj, co ludzie mowia ;-). Borygo/petrygo, moze byc
| rozcienczone bardziej, niz w chlodnicach samochodowych. Mozna kupic
| kncentrat petrygo do rozcienczania woda destylowana w stosunku 1:1. Jak
| rozcienczysz 1:2, 1:3, moze nawet 1:4 to tez powinno poskutkowac, a
| bedzie taniej. Bo raczej nie chodzi Ci o obnizenie temp. zamarzania
| plynu a o kasacje glonow.

Zgadzam sie. Jezeli cala instalacja jest plastikowa bez wstawek z
metali nieszlachetnych (stal, zelazo, zeliwo),  przemyslalbym tez
zastosowanie siarczan miedzi  lub chlorku miedzi- od dziesiatek
lat glowne srodki przeciw glonom. Zwiazki miedzi mozna stosowac
bardzo bezpiecznie nawet przy nieszczelnosciach w istalacji.


I dobrze bo bloki wodne do chlodzenia sa wlasnie z miedzi ;D





Temat: Czym naswietlać?


Radze Ci, sluchaj, co ludzie mowia ;-). Borygo/petrygo, moze byc
rozcienczone bardziej, niz w chlodnicach samochodowych. Mozna kupic
kncentrat petrygo do rozcienczania woda destylowana w stosunku 1:1. Jak
rozcienczysz 1:2, 1:3, moze nawet 1:4 to tez powinno poskutkowac, a
bedzie taniej. Bo raczej nie chodzi Ci o obnizenie temp. zamarzania
plynu a o kasacje glonow.


Zgadzam sie. Jezeli cala instalacja jest plastikowa bez wstawek z
metali nieszlachetnych (stal, zelazo, zeliwo),  przemyslalbym tez
zastosowanie siarczan miedzi  lub chlorku miedzi- od dziesiatek
lat glowne srodki przeciw glonom. Zwiazki miedzi mozna stosowac
bardzo bezpiecznie nawet przy nieszczelnosciach w istalacji.





Temat: Ślimaki
Witam.mam pytanie....jak sie pozbyc slimakow w akwa?dziekuje za kolcobrzuchy z alfy, ktore mi spacyfikowaly akwa[zostaly tylko glonojady i jakis sum] i potem sobie padly.firmowe srodki chemiczne{tropical,sera}wymagaja wylowienia ryb...w wannie sie wole myc niz trzymac ryby.sposob, o ktorym przeczytalem na necie,,z bateria i miedzianymi drucikam"nie ma prawa zadzialac...na pewno nie dwa miedziane druciki i na pewno nie przy napieciu i natezeniu pradu z baterii{elektofizyka}.w zwierzyncu-wilczynskiego zasugerowali mi mozliwosc zastosowania siarczanu miedzi{CuSO4}, ale ten akwarysta mial tylko info jak dawkowac siarczan na stawach bez strat na roslinach i rybach,a na akwriach dopiero testuje...no to sie wypowiedzialem...a jeszcze jedno...czy mieczyk sie moze stegowac z platka?



Temat: Sinice, czy zielona wata?
Antybiotyk to ostateczność,odpowiednie nawożenie,może spowodować cofnięcie się sinic.Azot jest podstawowym stymulantem w rozwoju sinic,zwłaszcza kolonialnych,a takie u ciebie występują.Trudno bez badań określić do którego gatunku nalezą te sinice,niektóre gatunki stymuluje również żelazo.W akwariach w których nie ma delikatnych stworzeń ,można zastosować siarczan miedzi,na który sinice sa bardzo wrażliwe.Co ważne związki miedzi zabijają również endospory ,co w przypadku antybiotyku nie zawsze jest skuteczne.Dawniej ta metoda była powszechnie stosowana,z bardzo dobrym skutkiem.



Temat: Karmm z przedzialu cenowego (88-99zl).
a moze Bento Kronen Happy Life Sport?

Bento Kronen Happy Life Sport jest zbilansowaną karmą specjalnie zaprojektowaną dla zaspokajania wyższego zapotrzebowania aktywnych psów towarzyszących i psów użytkowych.

Charakterytyka

Karma składa się z różnych gatunków mięs, zbóż i innych wysokojakościowych substancji odżywczych.

Substancje odżywcze są silnie skoncentrowane, a jednocześnie wysoce strawne, tak by nie utrudniać procesów metabolicznych. Dzięki tym cechom, osiąga się optymalną kondycję i witalność psa.
Doskonale zaspokaja zapotrzebowanie oraz spełnia wszelkie standardy określające kompletny i zbilansowany pokarm dla dorosłych psów o podwyższonym poziomie aktywności.
Dodatek lecytyny poprawia przemianę tłuszczową oraz gwarantuje zdrową i błyszczącą szatę.
Nie zawiera jakichkolwiek sztucznych dodatków barwiących, polepszających smakowitość ani też konserwantów.

Doskonały smak produktu jest rezultatem zastosowania w pełni naturalnych komponentów.
Składniki
Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, oleje i tłuszcze, ryby i produkty rybne, zboża, produkty roślinne, drożdże, minerały.

Dodatki/kg
13.750 j.m. wit. A
1.375 j.m. wit. D3
200 mg wit. E
20 mg miedź / siarczan miedzi
Zawiera zatwierdzony w UE przeciwutleniacz - mieszaninę tokoferoli.

Analiza składu
Proteiny 30%, tłuszcz 18%, błonnik 2.5%, minerały 8.5%, wapń 1.7%, fosfor 1.2%, sód 0.4%.



Temat: Odrobaczanie

taki OFIK

Mazowszanka, nie dziegciuj kopyt często a szczególnie jak są początki gnicia strzałki. lepiej zastosować maść zawierającą siarczan miedzi. Pare dni stosowania i widac pozytywne rezultaty.

.


Zgadzam sie z tym absolutnie.
Dziegiec nie leczy , tylko tworzy warstwe ochronna przed wilgocia, jednoczesnie bardzo wysuszając kopyta.
Ja odstawiłam zupełnie, a jak potrzeba, to uzywam siarczanu miedzi zmieszanego z waleziną



Temat: kamera CCD


[...]

| zastosowanie specjalnej substancji osuszajacej (silnie higroskopijnej). Ja
| mam do tego dostep ale nie bardzo wiem, gdzie mozna cos takiego zdobyc.

[...]

Silikożel - np. w małych saszetkach, dołączanych do opakowań ze sprzętem
komputerowym, RTV itp. Silikożel można samemu poddać odwodnieniu - poprzez
ostrozne ogrzewanie na patelni. Niektóre rodzaje mają domieszkę bodajże
siarczanu miedzi - po uwodnieniu zmieniają barwę przez błękitną do białej.


Jeśli to siarczan miedzi, to jest akurat odwrotnie  :-)





Temat: Zapalil mi sie komin


| Siarczan miedzi występuje normalnie jako sól pięciowodna, w związku z
| czym ma raczej własności gaszące, a nie ułatwiające palenie. Nie można
| wykluczyć, że jony Cu2+ katalizują utlenianie sadzy, ale IMHO to jednak
|  dość dziwny związek do takiego zastosowania.

A jednak działa! [...]


Je nie twierdzę, że to nie działa. Ja tylko wyrażam wątpliwość, czy
głównym składnikiem może być siarczan miedzi! :-)

Michał





Temat: Wilgoć


My do usuwania używamy octu spirytusowego i wacików. Grzybek wspaniale
schodzi i nie ma po nim prawie żadnego śladu.

Marcin Nowik

I macie grzybki w occie :-)

Ja wolę metody chemiczne (zapobiega ponownemu wyłażeniu grzyba dzięki jego
definitywnemu wytruciu)
Najprostszą domową metodą jest zastosowanie ok. 0,5% do 1% roztworu
siarczanu miedzi i pomalowanie tym roztworem ściany. Pewnym problemem może
być słabo niebieski kolor ściany po takim zabiegu.

TomT


Siarczan miedzi jest szkodliwy też dla ludzi ...
;-)
Najlepsze (oprócz preparatów specjalnie do tego robionych) są chlorowe
wybielacze ...
;-)

Pozdrawiam,
 Krzemo





Temat: Zapalil mi sie komin



| Dla tych co nie chca zbyt czesto czyscic Piecow i przylaczy kominowych
| (które niektórym sie smoluja)-jest srodek ulatwiajacy spalanie. Co jakis
| czas mozna dosypac-ale z czyszczenia to nie zwalnia.

Sadzpal się to nazywa. Głównym składnikiem OIDP jest siarczan miedzi.


Siarczan miedzi występuje normalnie jako sól pięciowodna, w związku z
czym ma raczej własności gaszące, a nie ułatwiające palenie. Nie można
wykluczyć, że jony Cu2+ katalizują utlenianie sadzy, ale IMHO to jednak
  dość dziwny związek do takiego zastosowania.

Michał





Temat: zielony nalot na końcu kranu z wodą
To jest grynszpan szlachetny.Znalazłem w encyklopedii -
"Patyna, śniedź, grynszpan szlachetny  -  produkt korozji atmosferycznej
miedzi i jej stopów w dostatecznie wilgotnym powietrzu.
Jest to warstewka koloru od jasnozielonego do szarozielonego. Jej głównym
składnikiem przy czystej atmosferze jest zasadowy węglan miedzi,natomiast w
otoczeniu atmosfery przemysłowej, zawierającej dwutlenek siarki, towarzyszy
jej zasadowy siarczan(VI) miedzi".

Jeszcze tylko sprawa tej szkodliwości, tu już trudniej coś znaleźć w
internecie.
Znalazłem coś takiego:  "Malachit (Cu 2 CO 3 (OH) 2 ): Zasadowy węglan
miedzi ma działanie przeciwzapalne, uśmierzające, antybakteryjne i
antywirusowe. Jego wszechstronne zastosowanie jest wykorzystywane zwłaszcza
w medycynie orientalnej" więc chyba nie jest szkodliwy.

Co o tym sądzicie?
mareK





Temat: Walka ze ślimakami (wiatrakami)
Z moich doświadczeń.
Bocje
Ograniczają populację ślimaków czasami nawet do takich ilości że nie rzucają się w oczy, ale w moim przypadku nigdy całkowicie ich nie zlikwidowały, te bestie prowadzą własną politykę.
Bateria
Do zastosowania tylko w akwarium bez ryb. Chociaż wydaje się że taki mały prąd nie zrobi im krzywdy to jednak tylko się wydaje. Pomijając nawet wpływ jonów miedzi to ten mały prąd może doprowadzić do nieodwracalnych zmian w skrzelach. Jeśli akwarium jest bez ryb to można spróbować, sposób jest na ogół skuteczny lecz czasami też zawodzi. Szczególnie jeśli dotyczy akwarium z podłożem (trudno żeby nie było podłoża w akwarium z roślinami ) i wodą o małej przewodności elektrolitycznej, czyli w twardszej wodzie mamy większą szansę że bateryjka i druty miedziane dadzą nam spodziewane efekty.
Chemia.
Siarczan miedzi to trucizna, o tym musimy pamiętać. Wszystkie preparaty oparte na tej soli jest trudno zastosować w akwariach z dyskowcami z prostej przyczyny, ich zastosowanie jest w miarę bezpieczne w wodzie twardej o wyższym Ph. W naszych akwariach z niską twardością i odczynem to niebezpieczny związek. Uwaga na glony, w większości przypadków po takiej kuracji mamy problemy z zielenicami.

Obecnie próbuję czy poradzą sobie z miękką i kwaśną wodą, jak na razie ich populacja się zmniejszyła ale czy uda mi się ich całkowicie pozbyć?
Mam nadzieję że tak ale to dopiero czas pokaże.



Temat: izolatory, zabezpieczenia galwaniczne

Hołduję poglądowi, ażeby wyjaśniać wszelkie pojęcia możliwe najprościej, tak aby każdy był w stanie zrozumieć o co chodzi. Użyłeś wielu skomplikowanych słów (elektroliza, monowarstwa, poliwarstwa), niewiele tak naprawdę przy tym wyjaśniając, a nawet delikatnie rozmijając się z... prawdą.
Weźmy ku przykładowi nastepującą reakcję elektrochemiczną:

Fe+ Cu2+ ---> Fe2+ + Cu

Przeprowadzisz taką reakcję bez trudu, wrzucając zwykły gwóźdź stalowy do roztworu siarczanu (VI) miedzi. Gwóźdź pokryje się warstewką miedzi, która - jak wiadomo- nie rdzewieje. Powłokę taką należałoby uznać za powłokę galwaniczną, mimo, że elektroliza tu nie zaszła.


I znowu Kolego uzywaz nie zbyt precyzyjnych okreslen. A mianowicie:
1) elektroliza zakres materialu 8 klasa szkoly podstawowej
2) okreslenia mono- i poli- sa powszechnego uzytku (posluchaj Bacha:)).
3) co do Tego przykladu elektorchemicznego osadzania miedzi na powierzchni zelaza (metoda bezpradowa) jest to jeden z wielu przykladow reakcji elektrochemicznej, ktore nie maja praktycznego zastosowania do wytwarzania powlok galwanicznych -wytwarzanych pradowo.
Pozdrawiam
S



Temat: Choroba Ramirezki
Choroba , którą podejrzewam u Ramirezki jest zwykle powodowana infekcją bakteryjną lub grzybem, z tego co sam wiem i co mi radziło wielu znajomych akwarystów, leczy się ją i choroby powodowane przez powyższe czynniki chorobotwórcze lekami antybakteryjnymi takimi jak sera bactopur, bactopur direct, sera mycopur i podobne posiadające w swym składzie: choćby siarczan miedzi , chlorek miedzi czy akryflawinę o powyzszym zastosowaniu. Tak wiec ta "chemia" jednak powinna znaleźć czasem swoje zastosowanie nawet gdy nie jestesmy w 100% pewni co jest z nasza podopieczną. Nie jestem zwolennikiem sądze jak wielu akwarystów czekania i zastanawiania sie kiedy "wypłynie" cos nowego lub rybka chora zdechnie. No ale cóz jest DEMOKRACJA podobno i każdy ma prawo do swego zdania. Zreszta na forum p.r.a. opisano podobny przypadek i jego leczenie, polecam!!




Temat: Dziegć w spray"u
Jeśli strzałki gnija, to dziegiec wcale nie jest skuteczny w leczeniu.
On tylko wysusza, czy impregnuje kopyta w profilaktyce.
Znacznie skuteczniejszy w leczeniu jest siarczan miedzi.
Mozna kupic juz w maści, albo samemu niebieski proszek pomieszac np z wazeliną.
Wkładamy w odpowiednie miejsce, wciskamy wacik, albo smarujem dziegciem, żeby skleił i utrzymał opatrunek.
Przeważnie wystarczy zastosować kilkakrotnie , że strzałki były zdrowe



Temat: Wilgoć
My do usuwania używamy octu spirytusowego i wacików. Grzybek wspaniale
schodzi i nie ma po nim prawie żadnego śladu.

Marcin Nowik

I macie grzybki w occie :-)

Ja wolę metody chemiczne (zapobiega ponownemu wyłażeniu grzyba dzięki jego
definitywnemu wytruciu)
Najprostszą domową metodą jest zastosowanie ok. 0,5% do 1% roztworu
siarczanu miedzi i pomalowanie tym roztworem ściany. Pewnym problemem może
być słabo niebieski kolor ściany po takim zabiegu.

TomT





Temat: Slimaki zatoczki
sam przeprowadziłem operację usunięcia ich z akwarium, niestety metoda ta jest smiertelna biologicznie dla filtra i krewetek ktore pozostana w baniaku.
Siarczan miedzi - w moim przypadku stężenie 1g/ok 40-45l wody w akwa, po ok 3-4 dniach musiałem powtórzyc bo wyszly niedobitki z jajek najprawdopodobniej. Od tego czasu (ok 3miesiace) nie ma żadnych ślimaków, a krewetki mnożą sie na potęge.
Ale ostrzegam ewentualnie chcących tą metode zastosować: baniak trzeba startować od zera po takim zabiegu.



Temat: Zimowanie mączniaków
Parę pytań - mam nadzieję, że mają odpowiedzi

Z grubsza główne pytanie brzmi: jak skutecznie zimują mączniaki?

W tekście o mączniaku właściwym jest informacja, że szczępki grzybni potrafią przezimować w pąkach. Czy wiadomo coś o odporności tego grzyba na mróz, innymi słowy czy przy polskich zimach też może przezimować w pąku albo w korze? (a mam takie podejrzenia)

Jak ma się sytuacja odpowiednio z mączniakiem rzekomym?

Jest też zdanie:
"Stosowanie “bordoskiej mieszanki” (roztwór siarczanu miedzi i gaszonego wapna) po zbiorach winogron drastycznie zmniejsza ilość przetrwalników (o 90%). "
W Polsce popularne jest stosowanie mocnego 2% roztworu Siarkolu, tzw. roztworu myjącego na wiosnę, przed rozpoczęciem wegetacji. Czy lepiej zatem zastosować wersję oprysku jesiennego (jak rozumiem po zbiorach ale póki są liście) czy wiosennego ale mocniejszego przed wybiciem pąków?

Z góry dziękuję.

POZDR K



Temat: Mojemu kiryskowi cos w oko
właśnie dojżałem u mojego kiryska albinosa to samo- lewe oko 2x większe i jakby robiło się szare dokoła. Też chciałbym się dowiedziwć co to.
znalazłem
CHOROBA: EXOPHTHALMIA (WYTRZESZCZ OCZU)
PRZYCZYNA: Drobnoustroje chorobotwórcze (bakterie, wirusy, grzyby).
OKOLICZNOŚCI SPRZYJAJĄCE: Najczęściej atakuje osobniki stare, słabe, nieprawidłowo żywione.
SKUTKI: W większości przypadków zgon rybki.
OBJAWY: Silna opuchlizna oka/ oczu.
LECZENIE: Zastosować wodny r-r siarczanu miedzi lub gotowe preparaty.
UWAGI DODATKOWE: Choroba trudna do wyleczenia.

mineły 2 dni oko zmalało do małej czarnej kropeczki. na następny dzień kirysek padł.



Temat: Odrobaczanie
taki OFIK

Mazowszanka, nie dziegciuj kopyt często a szczególnie jak są początki gnicia strzałki. lepiej zastosować maść zawierającą siarczan miedzi. Pare dni stosowania i widac pozytywne rezultaty.

na temat:

odrobaczam 2x do roku ale ostatnio zdarzyło się że 3. Staram się zmieniać pasty, zawsze patrze na skład i dobieram inny niz poprzednio.

Antiverm, panacur, fenbenat to taki lekkie na wiosne.
Jesienią, po sezonie pastwiskowym podaje cos mocniejszego. Najczęściej jest to growermina. Kupuje w zastrzyku, domięśniowy jest (ze względu na niższą cene).




Temat: chemia
potrzebuje pomocy,
1.obliczyć Cmd 20% NaOH o d=1,20g/cm³
2.opisz sposób rozdzielenia składników roztworu alkoholu etylowego w wodzie.
3.podaj wzory sumaryczne i oblicz masy molowe związków chemicznych, wodorotlenku baru, wodorotlenku miedzi(I), kwasu fosforowego(v) soliazotamu(v), glinu siarczanu(VI), wapnia.
4.pochodne węglowodorów(grupy,ich grupy funkcyjne), przykłady związków chemicznych(wzór, nazwe i zastosowanie) właściwości.
5.ile dm³, CO2 wydzieli się podczas spalania całkowitego 7 moli butanu



Temat: Stary temat - wirki? nicienie? wyplawki? - próba zwalczenia
Przyniosłem z roślinami 3 stworzenia.

Wypławka - podłużnego, trochę spłaszczonego, białego
Oczlika - wiadomo

i?

Bardzo cieńkie, białe nitki, jakby nitka z waty, poruszają się po szybach i w toni wodnej. Poruszają się chaotycznie.
Nie potrafię o tej pory tego zidentyfikować choć już ponad pół roku googluję i przeszukuję fora.
Wszyscy mówią, że jak podłużne to wypławek i już, ale wypławek po kuracji którą opiszę zapewne by zginął i tak się stało a białe nitki, żyjątka a nie glony, nadal żyją

Przy okazji zawlokłem z mchem ślimaki.

Jako że nie mam ani krewetek, ani ryb w akwarium - tylko mchy i trochę roślin, postanowiłem się tego wszystkiego pozbyć. Tym bardziej, że planuję duże nowe akwarium roślinne, w którym nie chcę mieć żadnych ślimaków, wirków, nicieni i wypławków.

Zrobiłem test - w wielu miejscach polecają siarczan miedzi.
Wiedziałem, że mogę mieć straty w roślinach - np. delikatne roślinki potrafią się dosłownie rozpuścić,

No i tak - 30 litrowe akwarium.
0,2 gramy siarczanu miedzi:
Ślimaki wszystkie co do jednego zostały zabite po 20 min.
Niestety wypławki i oczliki nadal pływały.
Po 30 min. dodałem 0,1 gram siarczanu miedzi.
Po następnych 30 minutach (w sumie to już godzina), wypławki powoli zaczęły umierać.
Jednakże oczliki i białe cieniutkie nitki nadal żyły.
W sumie po wspomnianej godzinie dodałem 0,3 grama siarczanu dodatkowo.
Oczliki i wypławki zginęły, jednakże niesamowicie cieńkie nitki, których właśnie nie mogę zidentyfikować, nadal żyły.

W sumie dodałem później wręcz zabójczą dawkę siarczanu miedzi jak na tak małe akwarium, Było to aż 0,9-1,0 grama siarczanu miedzi. Akwarium stało w siarczanie aż 3 godziny. Jakie było moje zdumienie, jak Kabomba się rozpływała a cieńkie białe robaczki nadal żyją?

Oczywiście wymieniłem po tej operacji 100% wody.

Tak jak wspomniałem, nie mam żadnych ryb i krewetek w akwarium. Przygotowuję mchy i roslinki do nowego, dużego akwa. Chcę się pozbyć tych cieńkich i wyglądających jak strzępy waty nieproszonych gości. Liczę się ze stratami w roślinności - chcę zastosować wyłącznie skuteczną kurację chemiczną.

Czy ktoś chemicznie pozbył się tych żyjątek?



Temat: QUIZ :-)
Dziegieć - lepka, ciemnobrązowa ciecz, powstająca w wyniku rozkładowej suchej destylacji kory brzozowej, rzadziej bukowej.

Dziegciem nazywa się dziś również podobny produkt wytwarzany z żywicznego drewna sosny, choć kiedyś wyraźnie rozróżniano te substancje, nazywając drugą z nich smołą drzewną.

Proces produkcji:
Wytwarzany jest przez rozpalanie ognia w specjalnie przygotowanych dołach ziemnych, w których ułożone zostają stosy drewna, uszczelnione darnią, mchem i gliną a następnie obsypane ziemią - konstrukcje te zwane były smolarniami. Proces wytapiania dziegciu trwa wiele godzin a powstała substancja spływa do glinianego naczynia umieszonego na dnie dołu.

Umiejętność produkcji dziegciu była kiedyś pilnie strzeżoną tajemnicą, a sam dziegieć bardzo cenioną i szeroko stosowaną substancją.
Dzisiaj jego produkcja występuje głównie w południowo-wschodniej Polsce i ma charakter jedynie podtrzymywania tradycji rzemiosła ludowego.

Zastosowanie:
Dziegieć wykorzystywano do impregnacji płótna i skóry, smarowania osi, uszczelniania beczek, przyklejania grotów do strzał i w wielu innych celach. Oprócz tego posiada właściwości aseptyczne i bakteriobójcze. Niegdyś był bardzo rozpowszechniony i stosowany jako lek w chorobach skóry. Poza tym wysusza on strzałkę i zapobiega ich gniciu. Smarujemy cienką warstwą z zewnątrz przy nadgniwającej strzałce lub wkładając go za pomocą gazika do strzałki i smarując strzałkę od zewnątrz (przy mocno gnijącej strzałce).
No i oczywiście dziegieć jest baaardzo trudno zmyć, szczególnie z włosów

A siny kamień to potoczna nazwa siarczanu(VI) miedzi(II), czyli soli o wzorze CuSO4. Wyglądem przypomina cukier zabarwiony na niebiesko.
Jest to bardziej "nowoczesny" i słyszałam także, że bardziej skuteczny preparat na gnijące strzałki. Jeśli jednak chcecie go używać do gnijących strzałek, to najlepiej wymieszać go 1/3 siarczanu miedzi (II) i 2/3 wazeliną i na umyte strzałki go wcierać (tylko nie zapominajcie założyć rękawiczek, bo potem będzie się chodziło z niebieskimi paznokciami)
No a stosujemy wkładając nasączony tamponik w gnijące miejsca.




Temat: Jak wykorzystywać energię słoneczną?
Najnowsze analizy wskazują na konieczność ponownego przebadania materiałów, które można wykorzystać przy tworzeniu ogniw słonecznych. Według naukowców, dostępne dziś techniki laboratoryjne oraz przemysłowe pozwolą - być może - na produkcję wysoce wydajnych ogniw słonecznych z materiałów, które kilkadziesiąt lat temu przegrały wyścig technologiczny z krzemem, donosi "Environmental Science and Technology".

Słońce dostarcza na powierzchnię naszej planety ogromne ilości energii, która w przeważającej większości jest marnowana. Pomimo postępu technologicznego człowiek nie potrafi wydajnie i na masową skalę wykorzystać energetycznego "prezentu", jaki otrzymuje Ziemia.

Obecnie najbardziej zaawansowane ogniwa słoneczne produkowane są z krzemu, jednak urządzenia te są kosztowne i czasochłonne w produkcji, przez co bardzo drogie.

Naukowcy amerykańscy z University of California przeanalizowali dostępne dziś, łatwe w wydobyciu i przetwarzaniu materiały, które mogłyby posłużyć jako alternatywa dla krzemu przy produkcji nowoczesnych, wydajnych ogniw słonecznych.



Spośród znanych półprzewodników naukowcy współpracujący z profesorem Cyrus Wadia wytypowali 23 substancje, które mogłyby być użyte do produkcji ogniw słonecznych. Przy dalszym zapoznaniu się z właściwościami wybranych materiałów, listę ograniczono do 12, po czym zawężono ją do 9 substancji, które okazały się tańsze od krzemu.

Wśród nich znalazły się między innymi siarczki żelaza oraz miedzi, jak również tlenek miedzi. Zarówno siarczek miedzi, jak i żelaza, kilkadziesiąt lat temu były już badane pod kątem zastosowania w ogniwach słonecznych, ale w tamtym czasie to krzem wydawał się materiałem o najlepszych parametrach - ówczesne panele słoneczne nie były tworzone z myślą o masowym odbiorcy.

Jak twierdzi profesor Cyrus Wadia fakt, iż siarczki miedzi i żelaza odrzucono kilkadziesiąt lat temu, nie powinien wpływać na brak zainteresowania tymi materiałami. Postęp, jaki nastąpił w nauce oraz przemyśle prawdopodobnie umożliwi produkcję wysoce wydajnych ogniw słonecznych z użyciem tych "przegranych" materiałów.

By wesprzeć swoją tezę, naukowcy rozpoczęli badania nad możliwością wykorzystania nanokryształków siarczku żelaza, jako tańszej alternatywy dla krzemowych ogniw słonecznych. Ponieważ zaległości w badaniach liczone są w dziesiątkach lat, naukowcy apelują o wsparcie w eksperymentach, których celem jest opracowanie taniej, a przez to masowej, alternatywy dla krzemu.

PAP Nauka



Temat: Środki przeciw wilgoci

Ten człowiek, który mi o tym mówił, wspominał, że starczy 0,5 kg na ok. 20m2 powierzchni, na 2-3 miesiące. Więc niezbyt uciązliwe.
To tak jakby ktoś powiedział że tydzień wystarczy aby opłynąć Mazury, mając na myśli jedynie jachtostradę. Wszystko zależy od tego czy jacht stoi pod chmurką, pod wiatą a może jednak w słabo ale jednak ogrzewanym hangarze, dalej od pogody jaka w tym czasie się trafi, od tego co się w tym jachcie trzyma: nieprzesuszone po sezonie materace a może tylko pagaje itp.

Może faktycznie ktoś napisze coś konkretnego na temat tych pochłaniaczy.
Proszę bardzo. Selver napisał już o dwóch, silikażelu powszechnie stosowanym do ochrony opakowań z elektroniką i... butami (saszetek z paroma gramami silikażelu można nazbierać na bazarze bez liku, trzeba go tylko osuszyć), oraz o środku bardziej praktycznym na skalę "masową", czyli wapnie palonym. Mogę dorzucić do tego jeszcze bezwodny siarczan miedzi, taki biały proszek przypominający trochę wapno (i podobnie jak wapno palone silnie rozgrzewający się w kontakcie z wodą - aż do zagotowania jej). Powstaje on przez wyprażenie pięknych, błękitnych kryształów siarczanu uwodnionego, a pochałniając wodę stajie się na powrót niebieski. Nawet dysponuję niemałą ilością tej substancji, powstaje ona bowiem jako produkt uboczny w opracowanym przeze mnie oryginalnym sposobie trawienia płytek drukowanych (m.in. do zastosowanych na "Leśnym Dziadku" ukladó elektronicznych do ładowania i kontroli akumulatorków oraz oświetlenia LED) przy użyciu chlorku miedzi (nie żelaza!), regenerowanego kwasem siarkowym z małą domieszką kwasu solnego. Mógłbym specjalnie dla Ciebie zdobyć się na wykonanie próby, wyprażyć cały zgromadzony zapas i wstawić otware naczynie z siarczanem do wnętrza kabiny. Zainstalowałem tam higrometr wiedząc dobrze że w tym zastosowaniu nie ma on nic wspólnego z przyrządem meteorologicznym, a wskazuje jedynie lokalny "mikroklimat". Teraz byłby jak znalazł.
A co do butwienia materiałów użytych wewnątrz jachtu: nieprzypadkowo obszyłem materace dzianiną stylonową, zważając aby nawet 20% bawełny się w niej nie przyplątało...

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski



Temat: Woda morska
Sterimar i Sterimar Cu.
Sterimar, spray do nawilżania błony śluzowej nosa - to pierwszy na polskim rynku produkt zawierający sterylizowaną i następnie doprowadzaną do roztworu izotonicznego wodę morską. Sterimar nie tylko nawilża śluzówkę, ale również działa przeciwzapalnie (dzięki zawartości miedzi) i przeciwalergicznie (dzięki manganowi). Preparat zalecany jest do codziennego stosowania - ułatwia oddychanie oraz oczyszcza śluzówkę, wypłukując zanieczyszczenia i alergeny. Opakowanie o pojemności 50 ml. kosztuje ok. 20 zł Sterimar Cu - zawierający zwiększoną dawkę siarczanu miedzi Polecany jest szczególnie w przypadkach infekcyjnego nieżytu nosa. Miedź zawarta w preparacie działa bakteriobójczo i uczestniczy w usuwaniu wolnych rodników oraz wspomaga miejscową odporność błony śluzowej nosa. Sterimar Cu przepłukuje jamę nosową, ograniczając tym samym zastój wydzieliny i rozmnażanie się bakterii oraz zwiększa skuteczność oczyszczania rzęskowego. Preparat jest doskonałym środkiem nawilżającym sluzówke nosa,dzieki szybkiemu zastosowaniu w czasie infekcji w niektórych przypadkach można obejść się bez podawania antybiotyku w kroplach.Chociaż jak wiadomo najlepszym lekiem na katar jest metoda naturalna...(niektórzy twierdzą,ze najlepsza na katarek jest tabaka) ale jeżeli nie uda się tego typu kuracja,gorąco polecam własnie Sterimar CU.Ma naprawde dobre własciwosci a przy tym nie podrażnia śluzówki tak bardzo jak antybiotyk w kropelkach.Można go stosować przez okres 10-15 dni, aplikując go 2-4 razy dziennie do każdego nozdrza. Opakowanie zawiera 50 ml preparatu, co wystarcza na ok. 150 aplikacji. Koszt: ok. 23 zł. A może ktoś z Was ma juz jakieś doświadczenia w jego stosowaniu?
Dużo zdrówka.Julianka.



Temat: Amatorska metalizacja otworow w PCB - raport

jednego z serwerow news nastepujace dane:


Możesz podać szczegóły kąpieli? Sorry, jeżeli to już było na grupie, ale mi
jakoś umknęło. :-(


Bylo, bylo, ale podaje jeszcze raz:

 - Pieciowodny siarczan miedzi CuSO4*5H2O:  220 - 240 g/l
 - kwas siarkowy H2SO4                       55 -  70 g/l
 - dekstryna                                     do 2 g/l

Temperatura 25-40 st. C, gestosc pradu 3-5 A/dm^2


BTW - widziałem kiedyś bradzo, podkreslam - _bardzo_ cienkie pałeczki
grafitowe - wkłady do tzw. ołówków automatycznych. Może to byłoby jakieś
rozwiązanie problemu pokrycia grafitem wnętrza otworu.


No to te wlasnie mialem na mysli, zreszta grafitow 0,5 uzywam do
olowka. Ale jezeli bede je naciskal zeby nasmarowac otwor to sie
polamia :-( Sa jeszcze 0,3 - uwaga j.w.


Czym wierciłem otwory - jakim wiertłem, zwykłym czy widiowym ? Z jaką
predkością obrotową ? Pytam, bo być może Twój problem wywołany jest np. złą
jakością wywierconego otworu ?


Normalnym wiertlem. Predkosci nie mierzylem, ale zabojczo duza nie
byla (na oko ponizej 5krpm)


I jeszcze jedno - czy nie byłoby wskazane elektrochemiczne pokrycie
najpierw jakimś twardszym metalem, a dopiero potem miedzią. Dopiero na
samym końcu ewentualne posrebrzenie.


Nope. Zazwyczaj jezeli pokrywa sie galwanicznie cos niemetalowego to
wlasnie miedz daje sie pod spod jako pierwsza warstwe.
Poza tym kolejne warstwy (innych metali) to kolejne kapiele, operacje
itd. I tak przy robieniu PCB jest duzo roboty. Nakladanie srebra z
kapieli niecyjankowych (czyt. mozliwych do zestawienia w domu) jest
bardzo powolne i nieskuteczne, ze nie wspomne o pracochlonnosci.


P.S. Poruszam ten temat, bo akurat zaczynam się do niego przymierzać ?


Nie wiem czy warto :-/

W sumie najwiekszym problemem jest nadanie sciankom otworu
przewodnictwa. Grafitem ciezko dobrze nasmarowac, a metoda z chlorkiem
palladu jest niemozliwa do zastosowania ze wzgledu na wysoka cene (i
trudnosci w zakupie) tego zwiazku.

Poprzednie watki na temat: http://tinyurl.com/2yg8o





Temat: Parch gruszy
Parch gruszy to choroba grzybowa, której objawy występują na liściach owocach i pędach.
Na liściach, to oliwkowo brunatne plamy występujące na ich spodniej części. Porażone liście zamierają i przedwcześnie opadają. Porażenie owoców i ich związków objawia się występowaniem na nich ciemnych plam i deformacji owocu. Skórka w tych miejscach pęka i prowadzi to do powstawania głębokich ran. Silnie porażone zawiązki i młode owoce opadają z drzewa. Takie same objawy można zaobserwować na owocach starszych. Jeżeli grusz jest silnie porażona objawy parcha można również zaobserwować na niezdrewniałych jeszcze pędach. Widoczne są jako brunatne przebarwienia. Wiosną następnego roku w tych miejscach powstają spękania i głębokie rany.

Źródłem choroby jest zimująca na opadłych liściach i porażonych pędach grzybnia. Dość trudno określić początkowy okres w którym dochodzi do zakażenia, gdyż jest on uzależniony od temperatury i wilgotności powietrza. Zarodniki grzyba wysiewane są i przenoszone z prądem powietrza na odległość kilkuset metrów. Sprzyjają temu długotrwałe opady. Przyjmuje się, że uwalnianie pierwszych zarodników corocznie odbywa się przed fazą zielonego pąka, a maksimum wysiewu przypada na fazę kwitnienia. W tym to czasie zarodniki dostają się na rozwijające się liście i w odpowiednich warunkach wilgotnościowych kiełkują porażając drzewo.

Zapobieganie to przede wszystkim usuwanie i niszczenie opadłych, porażonych liści, które na wiosnę staną się źródłem infekcji.
Ochrona chemiczna polega na stosowaniu we wczesnych fazach rozwojowych preparatów o działaniu zapobiegawczym: Miedzian 50 WP, Kaptan zaw. 50 WP, Dithane M-45 80 WP i Syllit 65 WP. W późniejszym okresie, szczególnie przy długotrwałych opadach należy zastosować środki o działaniu wyniszczającym: Topsin M 70 WP, Benlate 50 WP, Rubigan 12 EC, Mythos 300 S.C..

Terminy zabiegów: stadium zielonego pąka, różowego pąka, pełni kwitnienia, opadania płatków kwiatowych oraz w drugiej połowie czerwca.
Z bardziej ekologicznych środków poleca się opryski z: 2% szkła wodnego, wyciągu ze skrzypu, 0,3% siarki zawiesinowej, 0,2% siarczanu miedzi. Terminy jak wyżej.



Temat: 1

Myślę, że kilka osób na forum mogło poczuć się niepewnie po swierdzeniu choroby przez Vivasvata, dlatego oczekuję na konkretne odpowiedzi.

Nie tylko Vivasvat jest zapracowany.
1. Ja poczułem się urażony tym co pokazała Daniela (napisałem jej o tym na "PW". Zwykle pokazuje się zdjecia swoje, a nie koleżanki, znajomej, czy znajomej - znajomej. Ponadto zdjęcia nie są najlepszej jakości.
2. Vivasvat prawdopodobnie nie widział odmiany Bibi w naturze.Zdjęcia często przekłamują. Więc nie wie czy to jest cecha odmianowa czy wirus ?. W przypadku odmiany Bibi jest to cecha odmianowa.
3. Potraktowałem to jako prowokację - proszę zauważyć, że Vivasvat w 11 minut po poście Danieli zdążył napisać i wysłać odpowieź w pierwszym przypadku i w 13 minut w drugim przypadku łącznie z powiększeniem zdjęć. Moim zdaniem należało się nad tym lepiej zastanowić.
4. Nie ja wypisywałem na forum złośliwości (posty zdjęte) na temat zmian koloru przez odmiany mieczyków. Na forum każdy może się wypowiadać, ale należy to czynić z rozwagą i kulturą. Honoru też należy bronić!.

Wirusy w mieczykach zdarzają się rzadko. Szczególnie gdy w niedalekiej odległości rosną astry, fasola, ogórki i inne rośliny, na których żerują mszyce, oraz w ziemi osiewnik rolowiec. Nie należy również sadzić mieczyków po tych roślinach.
Zawirusowane kwiaty mają zmieniony kształt i kolor, zniekształcenia i plamy.
Aby stwierdzić wirusa trzeba też znać odmianę, a jeżeli coś się w odmianie wyróżnia to należy zbadać co jest przyczyną. Może to być zastosowanie nawozów - np. siarczanu miedzi. W odmianach mogą wystąpić mutanty odbiegające kolorem od oryginału.



Temat: Sposób na zgniłe kopyta
widze, ze problem kopyt bardzo was poruszyl.
dodam kilka słów wyjasnienia i usystematyzowania tych wszystkich informacji przez was podanych.
Gnicie rogu strzałki najczesciej spowodowane jest postojem w wilgotnym boksie, brakiem pielegnacji kopyt, słabym rogiem kopytowym.
W takich przypadkach najwazniejsza jest sucha sciólka i odpowiednia pielegnacja kopyt (kowal i codzienna toaleta) dodatkowo mozna stosować preparaty antyseptyczne i wysuszające jak dziegiedz, siarczan miedzi (siny kamien), nadmanganian potasu, czy inne dostepne preparaty w sklepach jezdzieckich. Trzeba pamietać, że czas odbudowy strzalki jest dość długi i nie można oczekiwać poprawy po kilkukrotnym zastosowaniu danego srodka, na efekty czeka sie min kilka tygodni.
w takich przypadkach warto stosować preparaty wzmacniajace róg kopytowy (zawierajace biotyne cynk, wit A i E)
stosowanie masci antybiotykowych czy przeciwgrzybicznych raczej nie ma sensu, a opisywany sukces leczniczy przypisalbym raczej regularnej pielegnacji kopyt.
Innym opisywanym przez was schorzeniem jest rzekomy rak strzalki.
jest wywolany przez wirusy i bakterie beztlenowe i objawia sie rozrostem nieprawidlowego rogu strzalki, cuchnaca wydzielina, czasami wystepuje krwawienie z narosli, kon moze kulec na chora konczyne.
w takim wypadku konieczne jest leczenie chirurgiczne polegajace na usunieciu zmienionej strzalki az do zdrowej tkanki (tworzywa) i wygojenie tego pod opatrunkami uciskowymi. im zmiana jest mniejsza tym leczenie jest łatwiejsze, powrot do uzytkowania szybszy
jest to schorzenie dosc niewdzieczne do leczenia, gdyz czesto zdarzaja sie nawroty.

w przypadku pekania puszki kopytowej konieczna jest interwencja kowala, trzeba odpowiednio opracowac pekniecie, aby szczelina sie nie poszerzala i nie doszlo do pekniecia na calej dlugosci kopyta, bo moze to powodowac dalsze problemy.poleca sie tez stosowanie preparatow poprawiajacych jakość rogu kopytowego, zarowno dodatkow do paszy, jak i smarow do kopyt.
Pamietajcie ze bez kopyt nie ma konia i nie nalezy oszczedzac na dobrym kowalu.
[pozdrawiam



Temat: witaminy ...
Jeśli chodzi o vitaral to żałosne dawki witamin z grupy B zaiwera wywal to na śmietnik

Poza tym to raczej nie są chelaty czyli przswajalnosć moze być 1-10% a chelaty mają do 90%!

To znalazłem w necie

Vitaral

4000 j.m. witaminy A
400 j.m. witaminy D3
0,25 mg witaminy E
1 mg witaminy B1
2 mg witaminy B2
0,125 mg witaminy B6
1 µg witaminy B12
10 mg nikotynamidu
1 mg pantotenianu wapnia
0,2 mg kwasu foliowego
30 mg witaminy C
5 mg rutyny
59 mg wapnia i 45,5 mg fosforu (w postaci wodorofosforanu wapnia)
6,15 mg żelaza (II) (w postaci siarczanu)
0,33 mg manganu (w postaci siarczanu)
0,166 mg fluoru (w postaci fluorku wapnia)
0,138 mg potasu (w postaci siarczanu i jodku)
0,12 mg magnezu (w postaci siarczanu)
50 µg jodu (w postaci jodku potasu)
17 µg cynku (w postaci siarczanu)
2,7 µg molibdenu (w postaci molibdenianu amonu) i 0,6 µg miedzi (w postaci siarczanu).
Preparat dobry optymalna ilość składników i optymalna cena 60 tabl. - 17 zł Dawkowanie 1 tabl. dziennie do posiłku.

żródło: encyklopedia zdrowia

Autor posta: Bagiet

A tu masz co nieco o dawkach jakie powinieneś przyjmować

A co do firmy to zostawie to administratorom tylko pisze o dawkach zębys wśród ofert patrzył ile potrzeba

tu masz nobliste Lnusa Paulnga iole należy brać jakie dawki
tak na oko

Do admina pisze ze to forum o zdrowiu nie ma tam żadej dystrybucji suplementów i nie jest to forum kulturystyczne wiec nie jest to konkurencja a ta wiedza znajdzie takze zastosowanie w wyborze suplementu u was .
pzdr
Marcin

WYMODEROWANE NIE POTRZEBNE

edit

w pewnym sensie konkurencja



Temat: Multi Pack 36 Trecka
Jak stosować MultiPack 36 ?
2 x dziennie po 1 tabletce bezpośrednio po posiłku.
W okresie intensywne przygotowań startowych, podwyższonej wadze ciała (powyżej 95 kg), czy w czasie diety redukcyjnej można zastosować zwiększoną dawkę 2 x 2 tabletki.

Skład na 2 tab:
Witamina A (75% betakaroten, 25% palmitynian) 3333,33 IU 67%
Witamina C (kwas askorbinowy) 200 mg 333%
Witamina D3 (cholekalcyferol) 66,67 IU 17%
Witamina E (d-alfa tokoferol bursztynu) 16,67 IU 56%
Witamina B1 (monoazotan tiaminy) 4,67 mg 311%
Witamina B2 (ryboflawina) 5,33 mg 314%
Witamina B3 (nikotynamid) 66,67 mg 333%
Witamina B6 (chlorowodorek pirydoksyny) 7,33 mg 367%
Kwas foliowy 133,33 mcg 33%
Witamina B12 (cyjanokobalamina) 20 mcg 333%
Witamina H (D-biotyna) 50 mcg 17%
Witamina B5 (D-pantotenian wapnia) 25 mg 250%
Wapń (cytrynian wapnia) 83,33mg 8%
Żelazo (glukonian żelaza) 1,67 mg 9%
Jod (jodek potasu) 25 mcg 17%
Magnez (glicerofosforan magnezu) 16,67 mg 4%
Cynk (hydroasparaginian cynku ) 3,33 mg 22%
Selen (hydroasparaginian selenu) 33,33 mcg 48%
Miedż (chelat aminokwasu miedźi) 0,33 mg 17%
Mangan (glicerynian manganu) 3,33 mg 167%
Chrom (polinikotynian chromu "Chromemate®") 33,33 mcg 28%
Molibden (chelat aminokwasu molibdenu) 16,67 mcg 22%
Potas (asparaginian potasu) 16,5mg 1%

MirtoSelect®
Ekstrakt z czarnej borówki (Bilberry extract) 0,83 mg
[wystandaryzowany 25% ekstrakt (anthocyanidins(1,25 mg)]
Ekstrakt liści miłorzębu japońskiego (Ginkobiloba leaf extract) 0,83 mg
(wystandaryzowanych 24% flawonoglikozydów (1,2 mg) i 6% terpenów laktony w sumie (0,3 mg))
Ekstrakt z korzenia żeń-szenia koreańskiego (Korean Ginseng extract)4,17 mg
(wystandaryzowanych 6% ginsenozydów (1,5 mg))
Mleczko z nasion ostropestu plamistego 0,83 mg
(wystandaryzowano 80% sylimaryny (4mg))
Opatentowany odżywczy kofaktor. 131 mg
(bezwodny kwas aminooctowy jako trójmetylo glicyna, cholina jako dwuwinian choliny, inozytol, PABA)
(kwas para-amino-benzoesowy), kwasy nukleinowe RNA/DNA
Opatentowana super odżywcza mieszanina: 41,67 mg
(kompleks bioflawonidow pochodzących z cytryny, sproszkowana trawa jęczmienna, sproszkowana trawa pszeniczna)
Wanadyl (siarczan wanadylu) 33,33 mcg

*% Zalecane dzienne spożycie

Dane za strony producenta....

Pamiętaqj że jak się bierze za dużo witamin to niedobrze...



Temat: Ca, Mg, K, NO3, PO4 - podsumowanie eksperymentów.
Wydaje mi się że może być to problem z nadmiarem boru. Jeśli jest go rzeczywiście aż 0,14 ppm to na 99% jestem przekonany że powoduje to problemy. Jest jednak jeszcze inna rzecz. Toksyczność boru może być w pewnym stopniu zniwelowana większą ilością cynku. Takie zjawisko mam opisane w artykule który podesłał mi, jak dobrze pamiętam, "Fabry" z APC (koleś zajmuje się projektowaniem nawozów w jakiejś wielkiej firmie rolniczej ale nie chciał ujawnić wszyskich szczegółów powołując się na tajemnice służbowe). Coś takiego zauważyłem też u siebie w akwarium. Jeszcze do nie dawna podawałem 0,02 ppm B tygodniowo, co w końcu spowodowało niedobory Fe, spowolnienie wzrostu i deformacje młodych liści. Pisał o tym kiedyś M.Baranowski, który miał podobne doświadczenia (zwiększenie B ponad 200% dawki dawało taki efekt). Zwiększenie Zn zmniejszało nieco wpływ nadmiaru B na rośliny (nieco lepsze wybarwienie, trochę szybszy wzrost).
Podejrzewam też inną rzecz. To że w kranie mogą występować nie wygórowane ilości mikro a mimo to jest problem z roślinami może wynikać z faktu z jakich związków pochodzą np. Zn, Cu i inne. To że badanie w labie wskazuje że jest np. 0,02 ppm Zn (czyli ok) nie znaczy to, że będzie to akceptowane przez rośliny. Mogą być to związki szkodliwe dla roślin. Najlepszy przykład mam z własnego "podwórka" (chociaż akurat dotyczy to potasu). Mianowicie, stosowałem K2CO3. Podawanie tego związku spowodowałą totalną stagnację w zbiorniku. Pomimo że bardzo dobrze rozpuszczalny - rośliny zareagowały karłowaceniem liści, zatrzymanym wzrostem oraz nastąpiło zmętnienie wody, które trwało przez prawie miesiąc i nie znikało mimo włączenia silnej lampy UV (11W na 200L wody). Nie wspomnę już o podwyższonym pH i KH.
Po zamianie K2CO3 na KHCO3 wszystko ruszyło. Równie zła sytuacja nastąpiłaby gdyby zamiast np. chelatu miedzi lub siarczanu miedzi zastosować chloran miedzi który podtruwał by rośliny pomimo optymalnych dawek Cu.
Podobna sytuacja np. gdyby jako mangan podać KMnO4 (nadmanganian potasu).
Pisałał do mnie pewien gość, który podawał KMnO4 jako źródło Mn... Efekt był taki, że nic mu nie rosło i ryby jakoś "dziwnie" się czuły. Związek ten jest bardzo silnym utleniaczem i pewnie "zmasakrował" całą resztę mikro w wodzie. Tak więc ten sam poziom mikro podawany z nawozu to nie to samo co ten sam poziom mikro z kranówy; ważne jest również z jakich związków pochodzą te pierwiastki.
Wodociągi nie badają innych pierwiastków które mają duży wpływ na rośliny. Np. kobalt, który jest jeszcze bardziej toksyczny niż bor, nikiel, arsen itp.

Co do Ca i Mg - nie należy zwiększać wyłącznie samego Ca lub Mg. Kilka tygodni temu, mając 25 ppm Ca i 5 ppm Mg podniosłem Ca do 45 ppm. Poprawa stożków wzrostu była prawie nie zauważalna a potem pogorszyło się. Pomimo sporego Ca objawy na roślinach wyraźnie przypominały niedobór tego pierwiastka ! Podałem więc z 5 ppm Mg. Po 3 dniach z kikutów wyrosły nowe pędy. Było więc za mało Mg. Od czasu zwiększenia Mg i zmniejszeniu B wszystko rośnie tak jak powinno. Jeśli masz 70 ppm Ca to Mg spróbowałbym podnieść do ok. 15 ppm oraz jeśli jest wysokie NO3 (ponad 10) to obniżyć na jakiś czas do 5 ppm. Trzeba tylko obserwować czy po podaniu Mg liście niektórych roślin nie zwijają się w górę (oznacza do nadmiar Mg). Chociaż przy 70 ppm Ca raczej nie powinno to nastąpić.




Temat: Wiciowce ???
Tak tylko z zachowania nazywane potocznie "spidowaniem" występują czasami bez jakichkolwiek objawów zewnętrznych.
Właśnie w ten sposób straciłam swoją pierwszą paletkę. Kupiłam wtedy cztery młodziutkie egzemplarze, jedna z nich po kilku dniach zaczęła się tak zachowywać. W poniedziałek z samego rana podjechałam do sklepu gdzie je nabyłam z prośbą o pomoc, jak się okazało w sklepie już nie było żadnego żywego dyskowca, czyli nabyłam je już chore.
Właściciel, poradził zastosować metronidazol, (napisał nawet karteczkę do znajomej pani aptekarz, żeby mi to sprzedała) oraz sprzedał jakiś lek oparty na siarczanie miedzi, nie pamiętam nazwy. To były moje początki przygody z dyskami, byłam tak przejęta sytuacją, że mało co pamiętam.
W każdym razie ta co spidowała z tego nie wyszła, dla mnie to było straszne, miałam rybkę od kilku dni i już ją wykończyłam. Teszta pływała jeszcze niedawno w moim akwarium bez żadnych następstw, nigdy później czegoś takiego nie było. Pamiętam jeszcze, że dawka siarczanu miedzi, jaką mi wtedy zalecił podać do akwarium ten pan musiała być spora, przy kuracji wykończyłam tez bocje.

Próbowałam sobie dorobić jakąś teorię.
Na początku szukałam winowajcy w jakości wody.
Wiadomo, że w akwarium mamy do czynienia z wszystkimi formami azotu jednocześnie, zaczynając od amoniaku a kończąc na czystym azocie gazowym. Wszystkie są doskonale rozpuszczalne w wodzie gdzie mogą tworzyć dość toksyczne sole. Na dobra sprawę nawet dokładnie nie wiemy ile i w jakich proporcjach je tam mamy. Jaką mamy pewność, że ryby przebywając przez dłuższy czas w środowisku nasyconym amoniakiem i azotynami niespotykanym w naturze nie są podtruwane toksynami. Tym bardziej, że w akwarium mamy dość wysokie temperatury.
Z drugiej strony, jeśli byłaby to wina jakości mojej wody to, dlaczego w wspomnianym sklepie w przeciągu dwóch dni padły wszystkie dyskowce. W obydwu akwariach woda nie mogła być identyczna. Moje akwarium było bardzo młode miało nie więcej jak miesiąc a w tamtym ryby przebywały od kilku miesięcy. Po trzecie, dlaczego po zastosowaniu metro i siarczanu miedzi pozostałe dyski są do dzisiaj zdrowe, czyżby to przypadek? Nic mi z tej układanki nie wychodzi. Do dzisiaj nie wiem, co było przyczyną zejścia tej rybki

U kolegi można się dopatrzyć początków heksamitozy, panuje opinia że bezpośrednią przyczyną tej choroby są wiciowce i złe warunki środowiskowe, i znowu to dziwne zachowanie paletek. Dzisiaj nie winiła bym za to jedynie jakość wody. Chociaż ma kolosalne znaczenie dla kondycji dyskowców to jednak mam wrażenie że to nie to jest decydujące. Myślę że winowajcą są wiciowce, może nie bezpośrednim, ale otwierają drogę do wnętrza organizmu ryb dla reszty towarzystwa. Głównie grzybów, z którymi i nasz organizm o wiele bardziej sprawny i złożony też nie najlepiej sobie radzi.



Temat: Gnijąca strzałka
Łucja myślę, że powodów gnicia strzałki może być wiele. Sama miałam kiedyś problemy z jednym koniem. Z tego co napisałaś koń wychodzi na powietrze i ma ruch, także kopyto nie jest narażone na ciągły nacisk na gnojownik w boksie.
Moja pierwsza rada to nie stosuj teraz dziegcia. Rzeczywiście ma właściwości wysuszające, ale również dziegieć tworzy pewną osłonę na strzałce (skorupkę) pod którą znajduje się jeszcze lepsze środowisko do rozwoju bakterii beztlenowych - czyli bakterii gnilnych. Dziegieć należy stosować profilaktycznie dwa, trzy razy w tygodniu aby nie dopuścić do gnicia strzałki. Ewentualnie jak zauważasz że strzałka zaczyna być mokra, ale jeszcze nie śmierdzi to możesz spróbować zastosować dziegieć. Jednak czasami wydaje się, że na zewnątrz strzałka jest wygojona, bo dziecieć z zewnątrz przesuszył a w środku nadal gnije.
Zobacz tez stan ogólny kopyt. Może pora już przekuć konia, albo przeczyścić. Pamiętaj o regularnym przycinaniu kopyt przez kowala, bo również i strzałka jest obcinana a co za tym idzie nie ma dziury, w której stwarzają się ponownie warunki beztlenowe (a bakterii w boksie miliardy krążą).

Myślę, że w tej chwili powinnaś zastosować kilka czynności i zwrócić uwagę czy następuje poprawa:

1. Po każdej jeździe czy padoku umyj dokładnie strzałkę szarym mydłem, a następnie dokładnie wysusz.
2. zastosuj siarczan miedzi (może dostać u weta, poszukaj w necie w sklepach jeździeckich) albo CTC (to antybiotyk w sprayu, dostaniesz u weta). Zależy w jakiej postaci dostaniesz siarczan miedzi "siny kamień" ale możesz również nasączyć wacik i wcisnąć w gnijące miejsce, owinąć aby nie wypadł i taki opatrunek zmieniać po każdej jeździe na czystą i suchą strzałkę.

Jeżeli zauważysz poprawę i po jakimś czasie strzałka się zupełnie wygoiła to nic tylko się cieszyć i profilaktycznie stosować dziegieć. Pamiętaj o dokładnym myciu kopyt!

Jeżeli natomiast nie nastąpiła poprawa, albo była tylko przez chwilę i znowu powrócił problem to warto się zastanowić czy gnicie strzałki nie ma przypadkiem charakteru grzybicznego. Poradź się weta albo kowala. Warto zrobić badanie mykologiczne. Moja kobyła miała właśnie grzyba i pomogło stosowanie 10% formaliny (może być też kreolina).

Zdaża się również, że strzałka nadal gnije. Wówczas trzeba się zastanowić czy przyczyna nie leży gdzieś w zaburzeniach metabolizmu i tym podobne. Znam przypadek gdzie koń był przebiałczony. Odstawiono musli, mesz, zmniejszono owies, ograniczono pastwiska. Jedynie sianko dostawał normalnie. Po pewnym czasie zauważono poprawę. Dlatego zobacz czy nie przesadzasz z różnymi odżywkami, witaminami itp.

Nie napisałaś czy Twój koń reaguje jak dotykasz gnijącą strzałkę i czy kuleje jak jest na miękkim piasku. Jeżeli kopyto się grzeje to może to nie jest tylko gnijąca strzałka a jakaś zbierająca się ropa.

Jednak sądzę, że dlatego nie możesz wyleczyć strzałki, ponieważ stosujesz tylko dziegieć. Spróbuj preparaty, o których pisałam i jednocześnie skonsultuj to może z kowalem albo wetem.

Pozdrawiam!



Temat: Nowa karma Biomilll Nowości i promocje w Biomilu
Dołączyła: 30 Lis 2008
Posty: 55
Skąd: Wrocław

Wysłany: Dzisiaj 15:19 Nowa karma biomil
BIOMILL CAT SENSIBLE karma będzie dostępna niebawem

Biomill S.A. jest szwajcarską firmą, która aby w pełni zaspokoić potrzeby żywieniowe zwierząt zgodnie z ich naturą, stawia i spełnia najwyższe wymagane standardy jakościowe dla zarządzania, technologii wytwarzania pożywienia i surowców, których używa do produkcji karmy. Kompetencje przedsiębiorstwa w dziedzinie żywienia psów i kotów zostały w pełni potwierdzone przez specjalistów. Nieustanne wysiłki na polach badań i produkcji, zostały sfinalizowane sukcesem. W 1994 roku firma została utytułowana Certyfikatem ISO 9001, potwierdzającym najwyższą jakość systemu zarządzania. W 1997 roku Biomill SA uzyskał akredytację zgodności z Certyfikatem ISO 14001, dzięki systemowi zarządzania odpowiadającemu normom środowiska naturalnego. W 2001 roku, Biomill jako jedyny producent karm, został uhonorowany Certyfikatem HACCP/BRC, dzięki któremu istnieje możliwość identyfikacji każdego surowca, użytego do produkcji pożywienia dla zwierząt, co jest świadectwem bogatego doświadczenia w produkcji i stanowi gwarancję jej niekwestionowanej jakości bezpieczeństwa i higieniczności.

Składniki: proteiny z ryby, ryż, mączka rybna, tłuszcze pochodzenia zwierzęcego, proteiny ziemniaczane, pulpa buraczana, puder jajeczny, hydrolizat wątroby drobiowej, kiełki pszenicy (1%), drożdże piwne, lecytyna, wyciąg z Yucca, minerały, oligoelementy i witaminy

Analiza ogólna: Proteiny 37%, Tłuszcz 19%, Popiół (minerały) 7%, Włókna 2%, Wapń 1%, Fosfor 0,7%, Magnez 0,09%, NNKT OMEGA 6: 2,8% i OMEGA 3: 1,8%, Witamina A 10000 UI/kg, Witamina D3 1500UI/kg, Witamina E (Tokoferol) 200mg/kg, Witamina C 50mg/kg, Biotyna 0,8mg/kg, DL-Metionina 2000mg/kg, Tauryna 1000mg/kg, L-Karnityna 250mg/kg, ekstrakt z Yucca 300mg/kg, Siarczan żelaza 120mg/kg, Siarczan miedzi 15mg/kg, Selen 250mcg/kg, antyoksydanty: roślinny ekstrakt z wysoką zawartością Tokoferol (α, β, γ, δ – tokoferole w naturalnych proporcjach) oraz Witamina C, antyoksydant zgodny z EC, bez konserwantów, kolorantów i modyfikacji genetycznej (NO GMO).

Sposób karmienia: Karmę należy podawać na sucho. Kot powinien mieć zawsze dostęp do świeżej wody. Nie zaleca się dodawać do karmy mięsa lub innych składników odżywczych.

Charakterystyka karmy: Biomill Cat Sensible jest kompletną i w pełni zbilansowaną karmą dla kotów w wieku od 10 miesiąca do 8 roku życia, posiadających wrażliwy układ trawienny lub cierpiących na nietolerancje pokarmowe. Dieta jest bardzo bogata w mięso rybie i ryż(RICH IN FISH AND RICE), co zapewnia wysoką strawność i przyswajalność protein oraz ogranicza możliwość występowania alergii pokarmowej. Zapewnia wszystkie składniki niezbędne do utrzymania kota w doskonałym zdrowiu i kondycji. Wysokiej jakości proteiny (z ryb morskich oraz ziemniaczane) tłuszcze zwierzęce oraz oligoelementy i witaminy, w połączeniu z zastosowaniem wyników najświeższych badań dotyczących żywienia kotów pozwalają na stworzenie pożywienia pozbawionego składników najczęściej powodujących alergie pokarmowe. BIOMILL CAT SENSIBLE jest pożywieniem wysoce energetycznym, bogatym w proteiny, o zminimalizowanej dawce węglowodanów Zastosowanie wyciągu z jądra ziarna pszenicy prasowanej na zimno (VIOGERM) oraz oligosacharydów, optymalizuje procesy trawienne(BEST DIGESTION) Wyciąg z Yucca Shiedegera (ODOR CONTROL) eliminuje przykry zapach odchodów a Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe Omega-6i Omega-3 zapewniają zdrową skórę i lśniącą sierść. Dzięki pokarmowi SENSIBLE utrzymywana jest naturalna kwasowość moczu na poziomie Ph 6-6,5 (PH CONTROL). Pozwala to na unikniecie tworzenia się kamieni blokujących przewód moczowy. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu wysoko przyswajalnych i wyjątkowo strawnych protein, składników redukujących kwasowość oraz kontrolowanej ilości fosforu i magnezu, które stanowią najczęstszą przyczynę tworzenia się kamieni u kota. Pokarm nie zawiera pszenicy, kukurydzy, soji, mięsa drobiowego, wołowiny oraz mięsa jagnięcego.

Wskazówki ogólne: Tabela racjonowania pożywienia znajduje się z tyłu opakowania
w górnej jego części. Zaleca się podzielić porcję dzienną na dwa posiłki np. rano i wieczorem. Należy regularnie sprawdzać wagę kota ze względu na prawidłowe dopasowanie dawki pożywienia do faktycznego zapotrzebowanie organizmu na substancje odżywcze.

Uwagi: Karmę należy przechowywać w suchym i chłodnym miejscu. Data przydatności do spożycia znajduje się z tyłu opakowania w górnej jego części lub w części centralnej na zgrzewie.

Producent: Biomill S.A. 1523 Granges-Marnand (Szwajcaria).

Generalny Importer i Przedstawiciel BIOMILL w Polsce:

„APPORT ZOOTECHNIKA” Szywała & Sitek 30 – 638 Kraków,

ul. Czarnogórska 14, tel.(0-12) 6 55 97 81; tel. kom. 0 501 451 896 ; 0 501 205 896

[ Dodano: Nie 01 Lut, 2009 18:50 ]



Temat: Choroby, coś w rodzaju pleśniawki, Neony samobójcy
Dzięki

Pozostało jeszcze jedno - przyczyny tak nietypowego zachowania neonów - co to może być?

[ Dodano: 3 Wrzesień 08, 13:04 ]
Dzięki

Pozostało jeszcze:

- przyczyny tak nietypowego zachowania neonów - co to może być?

- bystrzykowi wyjątkowo pięknie rozwija się pleśniawka na pyszczku. Od wczoraj podwoiła swoją wielkość ;(

Na tym forum przeczytałem:
"Leczenie:
W pierwszym rzędzie należy usunąć pierwotną przyczynę, która doprowadziła do
rozwoju grzybni na ciele ryby. Jeżeli było to uszkodzenie mechaniczne, nie
dopucić do jego powtórzenia się. W przypadku jeli pierwotnym czynnikiem
etiologicznym była infekcja bakteryjna lub pasożyt, zastosować odpowiednie leki.
W leczeniu pleniawki stosuje się pędzelkowanie i kąpiele lecznicze. Do
pędzelkowania używa się następujących rodków:

chromian rtęci 1ml/10ml wody
dwuchromian potasu 1g/100ml wody
mertiolat 100mg/100ml wody
rywanol 100mg/100ml wody
trypaflawina 100mg/200ml wody
nadmanganian potasu 100mg/100ml wody
jodyna 1ml/10ml wody
nystatyna (mikostatyna)

Do kąpięli leczniczych stosuje się:

FMC 1-1,2ml/100l wody kilkudniowa kąpiel w akwarium szpitalnym
sól kuchenna 20g/1l wody kąpiel 15-40 min
Bicyklina5 1 500 000j.m./10l wody kąpiel długotrwała
siarczan miedzi 1g/10l wody kąpiel 10-30 minut 2-3 razy w tygodniu do ustąpienia objawów
dwuchromian potasu 4-5g/100l wody kąpiel 7-10dni
nadmanganian potasu 1g/100l wody kąpiel 30-90 minut 2-3 razy w tygodniu do ustąpienia objawów
nadmanganian potasu 1g/10l wody kąpiel 30 minut co 12 godzin przez 10 kolejnych dni

Leki zagraniczne:
Mycopur Sera po 2ml/125l wody przez 3 kolejne dni
Griseofulvin 10mg/1l wody długotrwała w akwarium szpitalnym
Fulvicin Schering Corp. tabletka 500mg/50l wody długotrwała w akwarium szpitalnym
Grifulvin V Ortho Pharmaceutical Corp. 10mg/1l wody długotrwała w akwarium szpitalnym
Grisactin Ayerst Laboratories 10mg/1l wody długotrwała w akwarium szpitalnym
Gris-PEG Herbert Laboratories 10mg/1l wody długotrwała w akwarium szpitalnym"

czy zastosować którykolwiek z powyższych sposobów leczenia a jeśli tak to który jest najskuteczniejszy i najszybszy?

[ Dodano: 3 Wrzesień 08, 13:16 ]
osama, Pozostały jeszcze:

- przyczyny tak nietypowego zachowania neonów - co to może być?

- bystrzykowi wyjątkowo pięknie rozwija się pleśniawka na pyszczku. Od wczoraj podwoiła swoją wielkość ;(

Czy zastosować którąkolwiek z powyższych metod leczenia czy też zaczekać efekt odkażenia przez węgiel aktywny, na wymianę filtra (już wysłany) oraz efekty działania bioceramiki?

[ Dodano: 3 Wrzesień 08, 15:05 ]
osama, Proszę, guru akwarystyczne - odpooooowiedz coooooo...

[ Dodano: 3 Wrzesień 08, 17:36 ]
osama, czuję się ignorowany ;(



Temat: Pleśniawka
Opis choroby

Jest to choroba spowodowana utrzymywaniem ryb w zbyt niskiej temperaturze. Wywołują ją grzyby z rodzajów Saprolegnia i Achlya. Najczęściej dotyka ona odmiany weloniaste o długich płetwach, ale jest ona chorobą wszystkich gatunków. Ryby chorują na pleśniawkę w przypadku wystąpienia kilku czynników inwazyjnych. Mimo występowania grzyba w wodzie do ataku na osobniki dochodzi jeśli są one osłabione po transporcie, zestresowane, zarażone bakteriami lub wirusami lub równocześnie występuje zbyt wysokie lub zbyt niskie pH wody i substancje toksyczne. Należy pamiętać, że ryby często chorują na pleśniawkę po walkach godowych, kiedy dochodzi do uszkodzenia ciała. Do pleśniawki ikry dochodzi, gdy jest ona niezapłodniona lub martwa. Do takich przypadków dochodzi, gdy ikra jest zamulona lub odcięta od tlenu. Jeśli grzyb rozwinie się na martwych jajeczkach ikry, atakuje on również zapłodnione i żywe ziarenka. Do rozwoju choroby na ikrze przyczynia się świeża, nieodstała woda i zbyt duża ilość rozkładających się substancji organicznych.

Objawy

Jeśli grzyb zaatakuje ciało ryby to jest on zauważalny w postaci cienkich, nitkowatych, brunatnobiałych lub szarawych strzępków. Jeśli wyjmiemy ryb z wody to można rozróżnić grzyb Saprolegnia, który jest obślizgłą zlepioną masą, natomiast grzyb Achlya ma postać krótkich strzępek podobnych do filcu.

Leczenie

Najskuteczniejszym sposobem na uodpornienie ryb na grzyba jest odpowiednia dieta i czynniki środowiskowe. Jeśli ryby są zdrowe, dobrze odżywione i utrzymane w odpowiednich warunkach to pomimo obecności grzyba pleśniawki w środowisku nie chorują na nią. By uniknąć inwazji grzybów z rodzajów Saprolegnia i Achlya należy regularnie usuwać ze zbiornika zalegające resztki pokarmu, kału, martwe ryby i rośliny. Zbyt niskie lub zbyt wysokie pH wpływa niekorzystnie na ochronne właściwości śluzu, co sprawia, że grzyby mają ułatwioną drogę do ataku ryby. Ryby, u których doszło do zaawansowanego stadium choroby należy wyeliminować z hodowli. U pozostałych osobników należy zastosować leczenie profilaktyczne. Należy zacząć od wyeliminowania przyczyny zarażenia. Jeśli chorobę wywołały bakterie należy zastosować środki bakteriostatyczne. Jako kuracje stosuje się kąpiele w różnych roztworach. Umieszczamy chore ryby w zbiorniku leczniczym i podnosi się stopniowo przez 2 dni optymalną temperaturę dla danego gatunku i utrzymujemy ją w czasie leczenia. Woda musi być natleniana. Jeśli pleśniawka dotknęła wartościowe ryby to kąpiel w roztworze poprzedza się pędzlowaniem bardziej stężonym roztworem kłębków grzyba, ale należy unikać zetknięcia ze skórą ryby. Do pędzlowania stosuje się następujące środki lecznicze w stężeniu: A) chromian rtęci – roztwór 1 ml na 10 l wody B) dwuchromian potasu – 1 g na 100 ml wody C) mertiolat – 100mg na 100 ml wody D) rywanol – 100mg na100 ml wody E) trypaflawina 100 mg na 200 ml wody F) nadmanganian potasu – 100mg na 100 ml wody G) jodyna 1 ml na 10 ml wody. Do zwalczania pleśniawki stosuje się następujące preparaty lecznicze: A) formalina, błękit metylowy, zieleń malachitowa wolna od cynku- (FMC) – do sporządzenia roztworu macierzystego FMC stosuje się: 100 ml formaliny, 370 mg błękitu metylowego, 370 mg zieleni malachitowej. Taki roztwór (1-1,2 ml na 100 l wody lub 20-25 kropli na 100 l wody) stosuje się podczas kilkudniowej kąpieli w osobnym akwarium bez podłoża i roślin, a po trzech dniach dodaje się 2/3 dawki. B) sól kuchenna – roztwór 20 mg na 1 l wody stosowany w kąpieli od 15 do 40 minut w zależności od wytrzymałości ryby. C) Bicyklina-5 – w stężeniu 1500000 j.m. na 10 l wody do stosowania w długotrałej kąpieli D) siarczan miedzi – jako roztwór 1 g na 10 l wody podczas kąpieli przez 10-30 minut, stosowanej 2-3 razy w tygodniu aż do zniknięcia pleśni. E) dwuchromian potasu – w roztworze 4-5 g na 100 l wody stosowany w kąpieli przez 7-10 dni F) nadmanganian potasu – w roztworze 1 g na 100 l wody stosowany podczas kąpieli przez 30-90 minut, 2-3 razy w tygodniu, aż do zniknięcia pleśni.



Temat: Chory Whate
Może to to?

Pleniawka
Choroba wywołana przez:
grzyby
Rząd:Oomycelates
Rodzaj grzyba:
-Saprolegnia
-Achlya
-Dictyuchus

Objawy:
Na ciele ryby widoczne są kłaczki przypominające watę. Najczęciej koloru
białego, niekiedy szarawego lub lekko brązowego. Może dojć do niszczenia płetw.ozpoznanie pleśniawki jest bardzo proste, gdyż już na pierwszy rzut oka możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z tą chorobą. Naloty pleśni przypominają kłaczki waty, przylegające w różnych miejscach do ciała ryby. Najczęściej są to okolice głowy i płetw. Barwa kłaczków jest różna: od białej po szarą.

UWAGA!!!
Bardzo ważne jest odróżnienie jej od fleksibakteriozy, leczenie tych dwóch
chorób bardzo różni się od siebie. Przy niewłaciwej diagnozie i niewłaciwym
leczeniu może dojć do mierci ryb.

Przebieg:
Pleniawka to choroba wtórna, jej grzyby cały czas przebywają w akwarium, ale
nie atakuje ryby nawet jeżeli jest ich bardzo dużo. Ale gdy zostanie uszkodzona
powłoka zewnętrzna ryby, grzybnia zaczyna atakować uszkodzone miejsca na ciele
ryby. Wrasta coraz głębiej, może wrosnąć aż do mięni atakując je. Rozwojowi
grzybni sprzyja niska temperatura wody.

Profilaktyka:
Jak wiadomo zamiast leczyć lepiej jest zapobiegać chorobom. Nie mowie tu o
profilaktycznym wlewaniu niewielkich dawek leków (co jest dla mnie totalną
głupota, ponieważ obecnoć leków w wodzie jest stresujące dla ryb, a wiadomo że
stres jest najczęstszą przyczyną chorób.

Aby zapobiegać chorobom zaleca się:
utrzymywanie odpowiedniej temperatury
utrzymywanie stabilnego pH, nagła zmiana pH uszkadza powłokę luzową u ryb.

Leczenie:

W pierwszym rzędzie należy usunąć pierwotną przyczynę, która doprowadziła do
rozwoju grzybni na ciele ryby. Jeżeli było to uszkodzenie mechaniczne, nie
dopucić do jego powtórzenia się. W przypadku jeli pierwotnym czynnikiem
etiologicznym była infekcja bakteryjna lub pasożyt, zastosować odpowiednie leki.

W leczeniu pleniawki stosuje się pędzelkowanie i kąpiele lecznicze. Do
pędzelkowania używa się następujących rodków:

chromian rtęci
1ml/10ml wody

dwuchromian potasu
1g/100ml wody

mertiolat
100mg/100ml wody
rywanol
100mg/100ml wody

trypaflawina
100mg/200ml wody

nadmanganian potasu
100mg/100ml wody

jodyna
1ml/10ml wody

nystatyna (mikostatyna)

Do kąpięli leczniczych stosuje się:

FMC
1-1,2ml/100l wody
kilkudniowa kąpiel w akwarium szpitalnym

sól kuchenna
20g/1l wody
kąpiel 15-40 min

Bicyklina5
1 500 000j.m./10l wody
kąpiel długotrwała

siarczan miedzi
1g/10l wody
kąpiel 10-30 minut 2-3 razy w tygodniu do ustąpienia objawów

dwuchromian potasu
4-5g/100l wody
kąpiel 7-10dni

nadmanganian potasu
1g/100l wody
kąpiel 30-90 minut 2-3 razy w tygodniu do ustąpienia objawów

nadmanganian potasu
1g/10l wody
kąpiel 30 minut co 12 godzin przez 10 kolejnych dni

Leki zagraniczne:
Mycopur
Sera
po 2ml/125l wody
przez 3 kolejne dni

Griseofulvin
10mg/1l wody
długotrwała w akwarium szpitalnym

Fulvicin
Schering Corp.
tabletka 500mg/50l wody
długotrwała w akwarium szpitalnym

Grifulvin V
Ortho Pharmaceutical Corp.
10mg/1l wody
długotrwała w akwarium szpitalnym

Grisactin
Ayerst Laboratories
10mg/1l wody
długotrwała w akwarium szpitalnym

Gris-PEG
Herbert Laboratories
10mg/1l wody
długotrwała w akwarium szpitalnym



Temat: Środki przeciw wilgoci


No tak - w ten sposób to oczywiście trudno jest wysuszyć. Wystarczy jednak przewieźć jacht kilka dni do hangaru , porządnie umyć, wysuszyć, zafoliować i wywieźć gdziekolwiek(do portu). Ten koszt to wprawdzie dodatkowe kilkaset złotych

A kosztem jeszcze kilku dodatkowych kilkuset złotych, skoro wykosztowalo się już na przewóz jachtu wykupić miejsce w hangarze na całą zimę. I w komfortowych warunkach modernizować jacht w martwym sezonie. Za to zrezygnowałoby się za zakupu importowanej z USA folii za 600zł, i być może nawet byłoby się finansowo do przodu.

ale potem nie trzeba myśleć komu zapłacić aby zawilgocony jacht doprowadzić do dobrego stanu.
Ja tam jestem nawet nie garażowcem lecz plandekowcem lub chmurkowcem. I nikomu nie musiałem płacić za doprowadzanie jachtu do przyzwoitego stanu, uczyniłem to osobiście. Ani też nie stwierdziłem dotąd negatywnych skutków zawilgocenia.

Z jachtami stoczniowymi gdzie sklejka i drewno jest zaimpregnowane z zastosowaniem odpowiedniej technologii i lakierów kłopoty są mniejsze.
Kadłub mojego Oriona (w przeciwieństwie do masztu i steru, wykonanych metodą garażową i dzięki temu lepszych od tych stoczniowych) jest wykonany metodą stoczniową i nie zawiera elementów sklejkowych. Za to metodą garażową musiałem pruć a następnie laminiować conieco, aby stocznowy styropian zastąpić garażowymi butelkami PET. I dzięki temu nie występują tam charakterystyczne dla wykonania stoczniowego pułapki na wodę (nawet w postaci wnętrza profili denników - te wykonałem metodą garażową w postacie profili teowych, bez jakichkolwiek pustych przestrzeni) której nie można było się pozbyć.

jednak mam swiadomość że w jachtach 'samoróbkach' jakość stosowanego lakieru i brak technologi kładzenia nie pomaga w dobrym utrzymaniu łodzi
Ze sklejki zrobiłem, rzecz jasna metodą garażową komplet mebli
Jakość zastosowanego lakieru Epidian 112 jak również technologia kładznia pierwszych warstw silnie rozcieńczonego lakieru okazała się właściwa: nawet zalanie kabiny podczas wywrotki im nie zaszkodziło.

Wszystkim jednak polecam sól do pochłaniania wilgoci, którą mozna dostać w supermarketach. nie jest droga i jest skuteczna.
Ale zdecydowanie nie chodzi tu o sól kuchenną, bo taka dostępna w supermarketach jest rafinowana i wilgoci nie pochłania. Bardziej higroskopijna jest sól nieoczyszczona, sprzedawana w sklepach ze "zdrową żywnością" (tyle że jest dużo droższa - klient zapłaci). Czynnym składnikiem takiej soli są chlorki magnezu i wapnia. I właśnie bezwodny chlorek wapnia (nie mylić z wapnem chlorowanym!) zalicza się do najskuteczniejszych środków suszących (stężonego kwasu siarkowego już zdecydowanie nie polecam, z powodów oczywistych). Chlorek wapnia jest odpadem przy produkcji sody niemal już zarzuconą metodą Solvay'a; niegdyś ogromne jego ilości wywożono na składowiska ("białe morza") na Kujawach. Tyle że odwadnianie krystalicznego sześciowodnego chlorku wapnia jest jeszcze bardzej uciążliwe niż siarczanu miedzi: krystaliczna masa, przypominająca lód topi się (a właściwie rozpuszcza we własnej wodzie krystalizacyjnej), pryska, aby w końcu zastygnąć na biały, porowaty "żużel". Trzeba robić to w dużym, niepotrzebnym już żelaznym garku, chroniąc otoczenie przed zanieczyszczeniem.

No chyba że łódź jest otwarta i 'przewietrza sie". W takiej sytuacji nic nie pomoże.
Jeśli łódź się przewietrza (a moja przewietrza się zawsze: "namiot" z plandeki rozpiętej na leżącym maszcie jest otwarty z tyłu a z przodu ma niewielki przewiew, zejściówka wprawdzie jest zamknięta ale ma dwie "głośnikowe" żaluzje wentylacyjne, zaś od przodu ma odkręconą klapę Holta w komorze kotwicznej) i mimo to pleśnieje - świadczy to o użyciu nieodpowiednich materiałów (np. włókien celulozowych na obszycie materacy), albo o istnieniu kałuży wody w zęzie lub wnętrzu komory wypornościowej.

Tomek Janiszewski



Temat: Z innej beczki
Moze troszke z poza Tibii tak dla rozluznienia.
Jako ze przybralem sobie taki a nie inny nick <Brainiac moja 1-wsza postac) sadze, ze przydalo by sie pujsc dalej sladem analogii mojego nicka i umiescic tu cos jemu godnego.
Nie bede Was odrazu zucal na gleboka wode. Dlatego zaczne od czegos prostego. Moze kogos zaciekawie i obudze w nim bakcyla jak to kiedys ze mna bylo

Postanowilem zaczac od Hodowli Krysztalow z siarczanu miedzi 5 hydrat. Sama hodowla jest banalnie prosta, odczynnik czyli siarczan miedzi taniutki, a efekt koncowy niczego sobie. Wyhodowany tak krysztal moze osiagnac rozmiary sporej piesci i jestglebokiego niebieskiego kolory. Mozna oczywiscie zastosowac siarczany innych metali co zaowocuje inna barwa np. siarczan zelaza daje ladna zielona barwe, a kobaltu granatowa wpadajaca w czerwien. To moze juz zaczne:

To chyba najprosztrze i w miare ciekawe doswiadczenie zwiazane z chemia jake znam, dlatego postanowilem od niego zaczac. Osobiscie hodowalem juz je kilka razy i to zadna filozofia. Potrzebny siarczan miedzie mozecie kupic np. Poch-u. Za 250g opakowani zycza sobie ok 30zl. Ja z niego wychodowalem 8 10cm monokrysztalow. Do tego jeszcze woda destylowana pojemnik i juz mozecie zaczynac.

Jak sie do tego zabrac?
A wiec:

Miejsce:
Pierwszą i najważniejszą rzeczą przy hodowli kryształów jest znalezienie w miarę ciepłego i stabilnego pod względem temperatury miejsca. Takimi miejscami nie będą oczywiście parapety przy oknach ani miejsca w pobliżu grzejników. Idealnymi są miejsca oddalone od okien i grzejników w mało zakurzonych pomieszczeniach (najlepiej pomieszczenia w których się mało przebywa, ale o stałej temperaturze) Dobrze by było żeby miejsce hodowli kryształu nie było narażone na wstrząsy. Oczywiście warunki nie muszą być idealne. W moim przypadku idealnie sprawdzila sie szawka w laziece

Roztwór:
Do hodowli kryształy potrzeby jest przesycony roztwór siarczanu miedzi. W tym celu w wodzie destylowanej! By taki uzyskac wlewamy ok 500ml wody dest. do garnka, stawiamy go na naprawde malym ogniu (naprawde malym). Temp. musi wynosci od 38-40*C. W takich warunkach rozpuszczamy siarczan miedzi az nie zobaczymy z, na dnie garnka zaczyna sie wytracac osad (powstaje roztwor przesycony). Gotowy roztwor przelewamy do pojemnika , w ktorym beda rosnac krysztaly (pojemnik o gladkich sciankach najlepiej sjolik czy plastikowy pojemnik na jedzenie). Na samym początku potrzebny jest nam zarodek, z którego powstanie nasz piękny duży kryształ. Wyhodowanie zarodka jest bardzo proste. Tak właściwie to nie musimy robić nic, po prostu czekamy. Z roztworu będzie parowała woda, a ponieważ roztwór był nasycony, nadmiar siarczanu musi się gdzieś wytrącać. Zaczną powstawać małe kryształki, to będą nasze zarodki. Jak kryształki będą miały ok. 1 cm średnicy, możemy je już wyjąć. Do hodowli docelowego kryształu należy wybrać najładniejszy zarodek (w moim przypadku bylo to 8 najladniejszych zarodkow).

Do dzieła:
Mając zarodek wystarczy go umieścić w nasyconym roztworze siarczanu miedzi (i tylko siarczanu miedzi rozpuszczonego w wodzie destylowanej). Co jakiś czas (może być raz dziennie) należy sprawdzać czy kryształ nie obrasta małymi kryształkami. Jeżeli obrasta to należy je usunąć kiedy są jeszcze bardzo małe i łatwo jest to zrobić bez straty dla kryształu głównego. Gdy woda paruje, siarczan miedzi musi się gdzieś wytrącić. Znaczna część powinna się wytrącić na hodowanym krysztale. Jeżeli tak nie jest to trzeba poszukać bardziej gładkiego naczynia. Jeżeli nie obchodzi was jak będzie wyglądał kryształ od spodu to kładźcie go w roztworze zawsze tak samo. Jeżeli natomiast chcecie mieć idealny z każdej strony kryształ, to musicie co jakiś czas przekładać do na inną stronę, tak, aby z każej strony obrastał równomiernie. Jeżeli zapomnicie o swoim właśnie hodowanym krysztale i nie będziecie do niego zaglądali przez kilka-kilkanaście dni (zależy od warunków) to wasza hodowla sporo na tym ucierpi. Kryształ będzie oblepiony małymi kryształkami, porobią się na nim faudy (jeżeli wyparuje tyle wody aby odsłonić kryształ), lub jeszcze coś innego trudnego do przewidzenia. Na koniec wspomnę, że najładniejsze kryształy wychodzą podczas wolnej hodowli w względnie małym pojemniku. Roztwór z hodowlą trzeba chronić przed wszelkimi parproszkami, które mogą na zawsze zniszczyć wasz kryształ.

Zachecam wszystkich do wychodowania sobie takiego krysztalu. Naprawde fajna zabawa i jest to jakis wstep do bardziej zawaansowanych doswiadczen.
Aha zapomnial bym. Krysztaly na powietrzu dosc szybko sie utleniaja i pozostawienie takiego krysztalu na 2-3 tygodnie na powietrzu moze sprawic ze wasza krwawica zmieni sie w kupke prochu. By tego uniknac trzeba go jakos zabezpieczyc przed dzialaniem czynnikow atmosferycznych. Ja sowje krysztaly pomalowalem lakierem bezbarwnym (takim do paznokci). Naprawde spelnia swoje zadanie

Aha jeszcze troszke o BHP. Siarczan miedzi jest trucizna wiec przestrzegam Was wszystkich przed jakimi kolwiek probami (celowimi czy tez nie) konsumcji roztworu jak i samego siarczanu. Jest on szkodliwy dla organizmow wodnych co znaczy ze dziala drazniaco na blony sluzowe (jama ustna i oczy) w przypadku przedostania sie do krwi powoduje w zaleznosci od stezenia lekki jak i calkowite zabuzenia ukladu nerwowego i krwionosnego.
Ok ale dosyc bo Was zniechece. Musialem to napisac by przestrzec Was przed np oblizywaniem palcow po grzebaniu nimi w roztworze albo innych absurdow jakie czasem sie nieswiadomie robi.

W razie jakos pytani walic jak w dym z checia odpowiem.
Zycze powodzenia